Sycylia zimą! – Domowe wypieki Justyny i Doroty
Facebook Twitter Instagram Youtube Pintrest
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Sycylia zimą!


Mój mąż kocha podróże, nie potrafi wytrzymać w domu za długo. Odkąd pamiętam wyszukuje w internecie tanich lotów (http://www.azair.eu), planuje, czyta, a potem stawia mnie przed faktem dokonanym. Tak było z tą podróżą.

„Justyna zarezerwowałem bilety na Sycylię. Były tanie po 65 zł za osobę, no nie mogłem tego przegapić. Byliśmy już w Trapani, to teraz pojedziemy do Katanii! Odpoczniesz sobie od pieczenia, dotlenisz się.”

Pojechaliśmy! 3 noce, 4 pełne dni zwiedzania.  Jaka pogoda? Piękna – taka wczesna jesień, późne lato. Niebieskie niebo, 21 stopni. Co prawda wieczory są zimne, warto zabrać ze sobą ciepłą kurtkę.

 

 

 

 


W pierwszy dzień zwiedzaliśmy Katanię. Polecam zabrać wygodne buty, jest gdzie chodzić. Warto udać się do kościoła Opactwa św. Agaty (Chiesa della Badia di Sant’Agata), który znajdziemy w północno-wschodnim rogu Placu Katedralnego. W kościele można zakupić bilet i wejść na zewnętrzną część kopuły z której rozpościera się świetny widok na katedrę, plac oraz na wulkan Etna. Jest to jedyny taki punkt widokowy w centrum miasta.

 

 

Najważniejszą z ulic Katanii jest ciągnąca się przez niemal trzy kilometry Via Etnea. Ulica zaczyna się przy Placu Katedralnym i prowadzi prosto na północ. Znajdziecie tam wiele butików, sklepów oraz restauracji. Jeśli zgłodniejecie koniecznie odwiedźcie restaurację FUD – Bottega Sicula. Dostaniecie tam pyszne burgery, hot dogi. Piwo, które produkują sami oraz jedną z lepszych lemoniad jakie piłam! Obsługa jest bardzo pomocna i miła. Do niczego nie mogliśmy się przyczepić.

 

 


SYRAKUZY zwiedzaliśmy kolejnego dnia. Uprzedzając pytania, nie wypożyczaliśmy samochodu. Jeździliśmy pociągami. Z Katanii jedzie się godzinę pociągiem do Syrakuz. Przepiękne wąskie uliczki robią klimat.

Warto udać się do Parku Archeologicznego, gdzie można zobaczyć:

 


Z parku wyruszyliśmy na wyspę Ortiga. Jest najbardziej popularną częścią Syrakuz. Miejscowi nazywają wyspę starym miastem. Na wyspę można dostać się przechodząc przez most.

Ortigia posiada piękny Plac Katedralny, czyli Piazza del Duomo z okazałą Katedrą Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Na wyspie polecam odwiedzić kawiarenkę – Irma la Dolce. Niezwykłe miejsce. Jak dotarliśmy to przy wszystkich stolikach siedzieli Polacy. Na kartkach w książce przyklejone są kartki z rozpisanym menu. W menu są ciasta, dania główne, kawy, herbaty.

Byliśmy bardzo głodni, wybraliśmy bruschettę z pomidorkami koktajlowymi, ricottą i pistacjami. BOSKIE! Drugie danie to kanapka z szynką parmeńską i sałatką. Wszystkie składniki były świeże. Proste dania, ale smakowało wybornie!

 

 

 


Kawiarenka jest niepozorna, w zaciszu, między wąskimi uliczkami, bez miliona turystów.

 

 

Ostatni nasz przystanek to TAORMINA. Malowniczo położone miasteczko na wzgórzu. Widoki nieziemskie. Jak dojechać? Możliwości są dwie: autobus lub pociąg. My jechaliśmy pociągiem 40 min. Stacja kolejowa znajduje się w dolnym mieście, po wyjściu z dworca. warto poczekać ok. 15 minut. Do centrum miasta dowiezie nas bus.

Antyczny teatr w Taorminie to jedna z najbardziej znanych atrakcji tej malowniczej sycylijskiej miejscowości. Żadne zdjęcie i żadna pocztówka nie oddadzą jednak naocznej potęgi jego piękna.

 

 

Będąc na Sycyli koniecznie musicie spróbować włoskie cannoli z nadzieniem z serka ricotta oraz rogalki. Kocham ich wypieki za jakość. U nas niestety tak dobrego cannoli nigdzie nie jadłam.

 

 

 

 


Udostępnij:
Drukuj:

NAPISZ KOMENTARZ

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

POLECANE WPISY

Newsletter

Otrzymuj nasze przepisy na maila!

Dodaj swój adres e-mail, a w zamian co tydzień otrzymasz informację o nowych, opublikowanych przepisach.
Obiecujemy, że będzie smacznie!

Pamiętaj o potwierdzeniu subskrypcji po zapisaniu się do newslettera – to bardzo ważne!

O NAS

Justyna Pszczółka i Dorota Pszczółka – Habdas – siostry z góralskim rodowodem. Pasję do pieczenia wyssały z mlekiem matki. To jej zawdzięczają swoje pierwsze wypieki. Dziś, pochodzące z Beskidu Żywieckiego “Pszczółki” dzielą się zdobytą wiedzą na warsztatach cukierniczych w całym kraju. Uczestniczki II edycji programu „Bake Off – Ale Ciacho” TVP2, autorki programu kulinarnego “Słodka Kuchnia Pszczółek” TVP3. Zawodowo zajmują się fotografią kulinarną.

#siostrypszczolki

Domowe wypieki Justyny i Doroty 2020 Wszelkie Prawa Zastrzeżone |Regulamin | Projekt & Realizacja Strony internetowe Katowice