Pierniczki jak alpejskie – Domowe wypieki Justyny i Doroty
Facebook Twitter Instagram Youtube Pintrest
Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Search in posts
Search in pages

Pierniczki jak alpejskie

Ilość porcji: Ok. 100 sztuk, w zależności od wielkości foremki
Czas przygotowania: 1h
Poziom trudności: Łatwy

Justyna

“Nie znam osoby, która nie kochałaby pierniczków alpejskich. Moja wersja pierniczków z glazurą czekoladową i powidłami śliwkowymi jest nieziemska <3 Z nadzieniem lubię najbardziej. Pierniczki jak alpejskie można przechowywać do 2 miesięcy, w zamkniętym pojemniku. Z nadzieniem – do miesiąca czasu. Już drugiego dnia moje pierniczki były miękkie. Jeśli się jednak zdarzy, że z jakiegoś powodu stwardnieją jest na to sposób!:) Pierniczki by zmiękły potrzebują pochłonąć odpowiednią dawkę wilgoci np. z powietrza lub owoców. Co należy zrobić? Ułożyć pierniczki (jeszcze przed lukrowaniem) na kratce i przenieść do pomieszczenia o wysokiej wilgotności. Drugi sposób to schowanie pierniczków do szczelnej puszki z kawałkami obranych jabłek lub z kromką chleba. Jabłka wymieniaj co parę dni, by nie zaczęły pleśnieć. Pierniczki będą chłonęły wilgoć z owoców.”

CO KUPIĆ?

  • 1 kg mąki
  • 8 żółtek+ 3 białka
  • 1 ½ szkl. cukru
  • 3 łyżki kakao
  • 200 ml kwaśnej śmietany (temp. pokojowa)
  • 3 łyżeczki sody
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 250 g masła
  • 400 g miodu
  • słoik powideł śliwkowych do nadziewania

Glazura czekoladowa:

  • 2 łyżki żelatyny w proszku
  • 6 łyżek zimnej wody
  • 280g masła
  • 150g cukru pudru
  • 6 łyżek kakao

JAK PRZYGOTOWAĆ

Kakao wymieszaj z mąką w dużej misce i odstaw. Miód zagotuj z przyprawami, odstaw, dodaj masło, żeby się rozpuściło. Poczekaj aż masa przestygnie (może być ciepła, byle nie gorąca). W śmietanie rozpuść sodę i odstaw (po dodaniu sody śmietana zwiększa swoją objętość). Białka ubij na pianę, dodaj cukier i ubijając dodawaj żółtka. Ubite jajka wlewaj do mąki delikatnie mieszając, wlej miód i dalej mieszaj. Na koniec dodaj śmietanę z sodą (ciasto będzie dosyć rzadkie). Odstaw na 24 godziny w chłodne miejsce (w tym czasie ciasto mocno zgęstnieje)*

Następnego dnia ciasto podsyp mąką, wałkuj na grubość ok. 3-4 mm i wykrawaj koła, na środku każdego koła nałóż łyżeczkę powideł śliwkowych gęstych! (ilość nadzienia zależne jest od średnicy foremek). Unikaj rzadkich konfitur i dżemów. Każdego pierniczka przykryj kolejnym wykrojonym kawałkiem ciasta. Przyłóż dowolny kształt foremki (mniejszej od koła) i wykrawaj pierniczki. Boki pierniczków delikatnie dociśnij, by się skleiły. Nie trzeba smarować brzegów roztrzepanym białkiem, lekkie dociśnięcie sprawia, że bez trudu się sklejają. Z tej porcji wyjdzie ok. 90 pierniczków z nadzieniem.

Blachę wyłóż papierem do pieczenia lub matą silikonową i oprósz mąką. Pierniczki ułóż w dość dużych odstępach. Piecz w temperaturze 180 st.C przez ok. 10-12 minut. Upieczone pierniczki wystudź na kratce kuchennej, polej polewą czekoladową, posyp brokatem jadalnym i odstaw do wyschnięcia (np. na całą noc). Następnie przełóż do puszki.

Glazura: 

Żelatynę rozpuść w 6 łyżkach zimnej wody, zostaw na chwilę, żeby napęczniała. Cukier i kakao przesiej do rondla, dodaj masło i napęczniałą żelatynę, postaw na małym ogniu i mieszaj od czasu do czasu, aż masło całkiem się rozpuści, a wszystkie składniki połączą się w jednolitą błyszczącą polewę (nie gotować!). Polewą za pomocą łyżeczki polej pierniczki .

*Ciasto ma konsystencję dosyć klejącą, ale radzę nie podsypywać mąką więcej niż to potrzebne, zwłaszcza, jeżeli pierniczki mają być jeszcze nadziewane. U mnie były, dlatego trochę więcej mąki sypałam na blat, a wierzch ciasta tylko delikatnie oprószałam, żeby ciasto nie kleiło się do wałka. Ciasto wałkowane pierwszy raz ładnie się skleja w czasie pieczenia i nie widać połączeń, natomiast te wałkowane po raz kolejny i mocniej podsypane mąką wychodzi nieco twardsze po upieczeniu i czasem widać miejsca łączenia ciasteczek.

Pierniczki podobno najlepsze są po około dwóch tygodniach od „zapuszkowania”, ale moje już na drugi dzień były idealne


Udostępnij:
Drukuj:

NAPISZ KOMENTARZ

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

POLECANE PRZEPISY

Newsletter

Otrzymuj nasze przepisy na maila!

Dodaj swój adres e-mail, a w zamian co tydzień otrzymasz informację o nowych, opublikowanych przepisach.
Obiecujemy, że będzie smacznie!

Pamiętaj o potwierdzeniu subskrypcji po zapisaniu się do newslettera – to bardzo ważne!

O NAS

Justyna Pszczółka i Dorota Pszczółka – Habdas – siostry z góralskim rodowodem. Pasję do pieczenia wyssały z mlekiem matki. To jej zawdzięczają swoje pierwsze wypieki. Dziś, pochodzące z Beskidu Żywieckiego “Pszczółki” dzielą się zdobytą wiedzą na warsztatach cukierniczych w całym kraju. Uczestniczki II edycji programu „Bake Off – Ale Ciacho” TVP2, autorki programu kulinarnego “Słodka Kuchnia Pszczółek” TVP3. Zawodowo zajmują się fotografią kulinarną.

#siostrypszczolki

Domowe wypieki Justyny i Doroty 2020 Wszelkie Prawa Zastrzeżone |Regulamin | Projekt & Realizacja Strony internetowe Katowice