Dlaczego nie otwieramy kawiarni?

Justyna i Dorota

Justyna i Dorota PISZE

Bardzo często piszecie do nas, że powinnyśmy otworzyć kawiarnię, gdzie sprzedawałybyśmy swoje wypieki. Bardzo nam miło, że chcecie abyśmy stworzyły dla Was takie miejsce. Mamy już nawet rozpisaną koncepcję, jak powinna wyglądać nasza kawiarnia. Dziś jednak o tym, dlaczego tego nie zrobimy! Przynajmniej nie teraz, ani w najbliższej przyszłości. Może nawet być tak, że takowe miejsce w ogóle nie powstanie.

 

Myśl dotycząca otwarcia kawiarnii, do niedawna, przychodziła do nas niemal codziennie. Od zawsze marzyłyśmy o przytulnej kawiarni, w której mogłybyśmy podawać nasze domowe, oryginalne wypieki. Kawiarni, w której klient czułby się jak w domu. Co więcej kilka lat temu, już prawie miałyśmy lokal na jednej z głównych ulic w Katowicach. Niestety przegrałyśmy w przetargu  – wygryzł nas biznes modowy… 😛

 

Z perspektywy czasu uważamy, że dobrze się stało. Wtedy nie byłyśmy jeszcze gotowe, miałyśmy nierealne marzenia, myślałyśmy, że wszystko jest takie łatwe, proste i przyjemne. Od tamtej pory udało nam się współpracować i podglądać pracę w niejednej kawiarnii. Poznałyśmy czarną stronę pracy właścicieli kawiarni, którzy przesiadują często po 24h na dobę, pilnując swojego interesu. Często zmęczenie, wypalenie zawodowe daje o sobie znać, a konkurencja niestety nie śpi.
Dobranie i zgranie całego zespołu to nie lada wyczyn. Dzisiejsze rotacje pracowników w gastronomii to codzienność. Nie czarujmy się stawki w Polsce dla baristy/kelnerów nie są wysokie. Często mali przedsiębiorcy przegrywają z wielki korporacjami, które na dobre zadomowiły się w Polsce – niestety.

 

Żeby nie było, że tylko narzekamy, a nie widzimy pozytywów – bardzo się cieszymy, że w naszej okolicy powstają rodzinne biznesy gastronomiczne!

 

Czy kiedyś otworzymy?

 

Justyna:
Gdzieś “z tyłu głowy” cały czas mam plan i marzenie. Wiem, że nigdy nie przygotuję się w pełni do realizacji wypiekowego biznesu. Zawsze zdarzają się sytuacje, które potrafią człowieka dobić, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Kawiarnię łatwo jest otworzyć. Znacznie trudniej jest utrzymać stałych klientów, a to oni są najważniejsi. Nikt nie poda mi recepty na dobrze prosperującą kawiarnię. Nie ma tu szefa, który przyjdzie i powie: „To zrobiłaś źle, musisz zmienić to, to i to…”. Do wszystkiego trzeba dojść samemu.
Na ten moment jestem szczęśliwa, że możemy przekazywać Wam wiedzę. Dzielimy się nią na warsztatach kulinarnych i na blogu, który nie ukrywam jest dla mnie BARDZO ważny.
Jestem osobą, która uwielbia pracować zadaniowo, realizować krok po kroku swoje założenia. Każde zadanie jest inne i to powoduje, że nigdy nie jest nudno!

 

 

Dorota:
Jednym z ważniejszych uzasadnień, które wykorzystuję odpowiadając na pytanie dlaczego nie otworzymy kawiarni jest: NIE LUBIĘ “MASÓWKI”. Brzmi to może dramatycznie, ale nie chodzi mi tu o jakość produktów, tylko o wytwarzanie ogromnych ilości TYCH SAMYCH wypieków. Wypieki dla mnie to coś więcej, niż tylko pieczenie ciast. To dla mnie pewnego rodzaju wyzwanie. Dlatego uwielbiam, za każdym razem piec coś nowego i podejmować próbę stworzenia nowej, fajnej receptury. Klienci często moją swoje ulubione ciasta, desery i chętnie je zamawiają po kilka razy. Właśnie o to mi chodzi – nie mogłabym piec cały czas tych samych ciast. Moja obawa przed wypaleniem w biznesie jest ogromna. Nie chciałabym po jakimś czasie stwierdzić, że jestem zmęczona pieczeniem. Coś co kocham, mogłoby przestać sprawiać mi radość.  Nie mogę na to pozwolić!

 

Wiele słyszałam również o wymogach sanepidu, jeśli chodzi o lokal gastronomiczny. Najzabawniejsze jednak jest to, że to nie sanepid, koszty i inne wymogi mnie przerażają. Tylko masowe wytwarzanie produktów i praca 24h na dobę. Przypuszczam, że mojemu biznesowi poświęciłabym się bez reszty, całą sobą! Oddałabym mój czas, zdrowie – taka jestem. Kiedy coś robię, to na 100%. Ale czy w tym przypadku warto? Zawsze mi powtarzano – RÓB TO, CO KOCHASZ! – i tak robię! Spotykam się z Wami na warsztatach, fotografuję kulinarnie i ślubnie, prowadzę tego bloga i mam mnóstwo pomysłów na przyszłość. Gastronomicznego biznesu jednak nie przekreślam, bo życie jest pełne niespodzianek.

pobierz do druku


NAPISZ CO MYŚLISZ

Nie wahaj się, pisz śmiało! Krytykę przyjmujemy "na klatę" :) Odpowiadamy w ekspresowym tempie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


NAJNOWSZE POSTY

9 sierpnia 2018

Ciasto migdałowe z batonikami Daim (Daim Cake)

Justyna PISZE

"Zawsze kiedy jadę na zakupy do Ikei nie mogę się oprzeć migdałowemu ciastu z batonikami Daim. [...] więcej
Trudność
Potrzebny czas 2h
ZOBACZ PRZEPIS

0

7 sierpnia 2018

Jagodowy tort z lustrzaną glazurą

Dorota PISZE

Torty z lustrzaną glazurą to dla mnie TOP 1! Nie dlatego, że są piękne, ale dlatego, że są [...] więcej
Trudność
Potrzebny czas 1,5 h + czas na mrożenie
ZOBACZ PRZEPIS

8

26 czerwca 2018

Słodki stół dla dzieci

Justyna i Dorota PISZE

Dorota: Obecnie bardzo dużą popularnością cieszą się "słodkie stoły". Coraz częściej spotykam [...] więcej
Trudność
Potrzebny czas 1 h
ZOBACZ PRZEPIS

0

18 czerwca 2018

Porzeczkowiec z kremem bananowym i żelką

Justyna PISZE

"Internet to kopalnia pomysłów na słodkie wypieki. Kiedyś zdecydowanie trudniej było znaleźć [...] więcej
Trudność
Potrzebny czas 3h
ZOBACZ PRZEPIS

6

13 czerwca 2018

Ciasto kruche z truskawkami

Justyna PISZE

"Czasami mam ochotę na szybkie ciasto, z którym nie ma wiele pracy no i nie muszę kupować [...] więcej
Trudność
Potrzebny czas 45 min.
ZOBACZ PRZEPIS

2

5 czerwca 2018

Jak zrobić kolorowe bezy?

Justyna i Dorota PISZE

Dziś o bezie! Jednak nie o tym jak przygotować bezę idealną (możecie o tym przeczytać więcej
Trudność
Potrzebny czas
ZOBACZ PRZEPIS

1


ZOBACZ TEŻ

0

Lifestyle

Dlaczego nie otwieramy kawiarni?

23 października 2017


INSTAGRAM

Load More
Something is wrong. Response takes too long or there is JS error. Press Ctrl+Shift+J or Cmd+Shift+J on a Mac.