Szukajka słodkości
Przelicznik miar

Wybierz język strony
    Translate to:

Archiwum domowych wypieków
Przelicznik miar
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Durszlak.pl
Top blogi
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Babeczki kakaowe z ciasteczkami Amaretti
opublikowano: 3 listopada 2013, zostawiono 7 komentarzy
Trudność:
  • 1
  • 2
  • 3
Dorota pisze

„Dziś przepis na obiecane babeczki z ciasteczkami Amaretti – mocno kakaowe z migdałową nutą. Przepis bierze udział w konkursie, dlatego proszę Was wszystkich o głosy i za każdy oddany  DZIĘKUJĘ!

TUTAJ MOŻECIE ODDAĆ GŁOS

muffiny_babeczki_cupcake_amaretti
Składniki

Składniki na 8 dużych babeczek:
– 2 szklanki mąki pszennej
– 30 g pokruszonych ciasteczek Amaretti
– 1/4 szklanki kakao
– 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 1/2 szklanki brązowego cukru
– 125 g masła, roztopionego i ochłodzonego
– pół szklanki maślanki (można dodać 2 łyżki więcej, ciasto jest dość gęste)
– 2 jajka, roztrzepane
– łyżka likieru Amaretto
Składniki na krem:
– 225 g miękkiego masła
– 1 łyżeczka Amaretto (opcjonalnie)
– 1 łyżka kakao
– 1,5 łyżki mleka
– 1,5 szklanki cukru pudru (można dać mniej)

Przepis

W jednej misie wymieszać składniki suche, w drugiej mokre. Mokre wlać do suchych, wymieszać do połączenia się składników (ciasto będzie gęste). Ciasto nałożyć do foremek – 3/4 wysokości. Piec około 25 minut (do tzw. suchego patyczka) w temperaturze 200ºC.

Masło zmiksować do puszystości. Dodać przesiane kakao, mleko, likier Amaretto i zmiksować. Dodać przesiany cukier puder i dokładnie zmiksować na gładki i puszysty krem. Masę przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką o kształcie głęboko wciętej gwiazdki i udekorować ostudzone babeczki: posypać pokruszonymi ciasteczkami Amaretti.

babczeki_cupcake_muffiny_amaretti_amaretto

Mleczne bułeczki
opublikowano: 2 listopada 2013, zostawiono 3 komentarzy
Trudność:
  • 1
  • 2
  • 3
Justyna pisze

„Chyba większość z Was kojarzy mleczne, waniliowe bułeczki pakowane w foliowe woreczki, które możemy kupić prawie w każdym supermarkecie. Charakteryzują się tym, że są bardzo delikatne i miękkie. Postanowiłam je odtworzyć. Na tej stronie znalazłam intrygujący przepis na puchowe bułeczki przygotowywany metodą japońską zwaną ThangZhong. Bułeczki są „mega” puszyste i miękkie za sprawą „kleiku” zrobionego z wody i mąki! Prawda, że przepis jest interesujący…?

Mąkę z wodą doprowadzamy do temperatury 65*C, wówczas gluten zawarty w mące pochłonie wilgoć, a mąka ulegnie sparzeniu. Kiedy do ostudzonego „kleju” dodamy resztę składników i wstawimy do pieczenia zacznie on rosnąć i nabierze puszystości. Koniecznie musicie wypróbować ten przepis!”

 

maślane bułki
Składniki

„Kleik mączny”:
– 30 g mąki pszennej
– 150 ml zimnej wody
Ciasto właściwe:
– 375 wysoko glutenowej mąki (chlebowej)
– 7 g drożdży instant
– 1/2 szklanki mleka
– 4 łyżki mleka w proszku
– 2 łyżki mleka skondensowanego
– 75 g cukru
– 2-3 jajka (tylko żółtka)
– 80 ml śmietany kremówki
– 75 g „kleiku mącznego”
– 50 g stopionego masła
– 1/2 łyżeczki soli
Dodatkowo:
– żółtko do posmarowania

Przepis

„Kleik mączny”: wodę połączyć z mąką (musi być bez grudek), postawić na małym ogniu i cały czas mieszać. Doprowadzić mieszaninę do temperatury 65*C. Można to sprawdzić termometrem kuchennym. Masa stopniowo zacznie gęstnieć, należy energicznie mieszać, by całość się nie przypaliła. Ciasto jest gotowe gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od ścianek garnka – konsystencja ma być podobna do ciasta parzonego (ptysiowego). Odstawić do wystudzenia.

Ciasto właściwe: w osobnej misce wymieszać suche składniki: mąka, drożdże, mleko w proszku, cukier i sól. Oddzielnie wymieszać mokre składniki. Do „kleiku” dodać suche i mokre składniki, wymieszać mikserem. Ciasto wyrabiać do czasu, aż stanie się elastyczne i ciągnące. Gotowe umieścić w misce, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na 1h, aż podwoi objętość. Najlepsza temperatura do wyrastania ciasta to ok.28*C. Po tym czasie ciasto podzielić na tyle kulek ile chcemy zrobić bułek (to zależy również od wielkości formy). Z każdej z nich uformować podłużne bułki, układać w odstępach, (bo wyrosną) na blaszce. Pozostawić na 30-45 minut do ponownego wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto posmarować roztrzepanym żółtkiem. Nagrzać piekarnik do temperatury 180*C. Piec 25 do 30 min. do uzyskania ładnego brązowo-złotego koloru. Studzić na kratce.

mleczne bułeczki

Po drugiej stronie obiektywu: Podsumowanie Października
opublikowano: 30 października 2013, zostawiono 2 komentarzy
Trudność:
  • 1
  • 2
  • 3
Siostry piszą

„Październik był dla Nas miesiącem zapoznania się z  „tajnikami blogowania”. Poznałyśmy wielu wspaniałych ludzi z ciekawymi doświadczeniami i zainteresowaniami. Zapraszamy na naszą relację!”

Spotkania kulinarne

Na początku października byłyśmy na spotkaniu śląskich blogerów organizowanym przez BloSilesia w Katowicach w pijalni piwa "Biała Małpa".

h

Blosilesia

Pierwszy mini wykład rozpoczęła Alina Moskwa - „O początkach blogowej współpracy i sposobach na to, by zostać zauważonym". „ O SEO i złodziejach” opowiedział Tomasz Lach. Do tej pory nie spotkałyśmy się z pojęciem SEO, które w blogowaniu jest bardzo istotnym czynnikiem. Tomek doradzał Nam w jaki sposób walczyć z osobami, które "kradną"  nasze treści. „O blogerach kiedyś i dziś” prezentację wygłosił Michał Jaraczewski, w której opisał jak w ciągu kilkudziesięciu lat zmieniła się polska blogosfera. Z kolei „O blogerach, firmach i agencjach” opowiedzieli nam Aleksandra Pieron i Piotr Urbanik: o relacjach na linii bloger – agencja – firma i o kryteriach doboru blogerów do konkretnych współprac.

Spotkanie przebiegło w miłej i sympatycznej atmosferze. To dzięki niemu, mogłyśmy wymienić się z innymi blogerami swoimi doświadczeniami i poglądami. Zrodziły się nowe pomysły, które kto wie... może w przyszłości zostaną zrealizowane?!

Na spotkaniu pojawiła się uczestniczka MasterChefa - Pani Maria Ożga, która jest THE BEST! Uśmiechnięta, skromna osoba, która podbiła serca jurorów daniem z krokodyla. Udało Nam się zdobyć autograf od Pani Marii dla taty, który jest wiernym kibicem.

maria ozga

Kolejne zaproszenie tym razem na  Orange Blog Talks Taste w Krakowie. Już na początku drogi z Katowic do Krakowa natrafiłyśmy na komplikacje... Autokar, którym miałyśmy jechać był tak przepełniony, że kierowca Nas już nie zabrał:(. Dopiero po 30 minutach  wyruszyłyśmy kolejnym autobusem w drogę. Na trasie nastąpiła zmiana kierowcy, który jadąc czuł się bardzo nie pewnie. Nie wiedział jak zamknąć drzwi od autokaru, jak spuścić roletę.... co więcej nigdy nim nie jechał! Fakt ten zmotywował nas do zapięcia pasów bezpieczeństwa:). Radość, kiedy dotarłyśmy na dworzec PKS całe i zdrowe towarzyszyła nam do końca dnia. Wbiegłyśmy do Klubu pod Jaszczurami z lekkim opóźnieniem...., jednak ważne było to, że w końcu udało Nam się tam dotrzeć. Niestety przegapiłyśmy pierwszy występ - Paulina Wnuk opowiadała o swojej książce kucharskiej.

orange blog talks

Wystąpienie Pawła Tkaczyka - specjalisty w dziedzinie marketingu i social media zaciekawiło Nas najbardziej. Na koniec odbyły się warsztaty fotograficzne prowadzone przez Kubę Kazimierczyka. Pizza Hut, Starbucks, Burger King - to tam możecie zobaczyć jego zdjęcia.

IMG_1845

Zainspirowane spotkaniem Orange kolejnego dnia wybrałyśmy się na krakowski targ staroci - były tam cuda! Książki, patery, sztućce, zastawy, komody, obrazy i wiele innych rzeczy....

targ staroci kraków

starocie

Naszym ostatnim punktem było Najedzeni Fest w krakowskim Forum Przestrzenie. Kilkadziesiąt stoisk, a wśród nich wina, tarty, wypieki, indyjskie curry, paella. Z resztą zobaczcie sami:

najedzeni fest

fest najedzeni

słodka manufaktura

Twórcy wypieków stanęli na wysokości zadania - słodkości były pyszne! Natomiast dania wytrawne nie do końca spełniły Nasze oczekiwania... Tarta którą zamówiłyśmy była dobra, aczkolwiek brakowało Nam bardziej wyrazistego smaku, sakiewka z nadzieniem z łososia była "gumowata" i niedopieczona.

jedzenie

Kupiłyśmy również naleśniki ryżowe z warzywami i kurczakiem. Były totalnie bez smaku, zimne, a marchewka smakowała jakby była z rosołu. Mięso bez soli.... ale dość tych narzekań. Humor osłodziło Nam brownie, które było genialne! Dla tej atmosfery i doznań smakowych warto przyjść na kolejną edycję Najedzeni Fest! Może same wystawimy swoje stoisko w przyszłym roku...?

najedzeni fest

Pobierz jako PDF!
OCEŃ PRZEPIS
TAGS:
Bułeczki drożdżowe z konfiturą z owoców dzikiej róży
opublikowano: 21 października 2013, zostawiono 9 komentarzy
Trudność:
  • 1
  • 2
  • 3
Dorota pisze

„Przeglądając starą książkę kucharską z polskimi wypiekami z roku ok. 1970 zaintrygował mnie przepis na parzone ciasto drożdżowe. Przy jego sporządzaniu część mąki zaparza się wrzącym płynem (najlepiej mlekiem), uważając aby nie było grudek. Po ostudzeniu zaparzonej masy dodaje się roztarte z drożdże  z cukrem i stawia do wyrośnięcia. Według autora ciasto drożdżowe parzone jest delikatniejsze w smaku i długo zachowuje świeżość. Po dokonaniu pewnych modyfikacji w recepturze i przygotowaniu pysznej konfitury z owoców dzikiej róży udało mi się upiec pyszne drożdżówki. Z cytrynowym lukrem smakują wybornie!”

drozdzowki_z_konfitura_z_dzikiej_rozy_drozdzowe
Składniki

Konfitura z dzikiej róży:

- 300 g owoców dzikiej róży (waga po wydrążeniu pestek)

– 250 g cukru

– sok z jednej cytryny

– 2,5 szklanki soku wyciśniętego ze świeżych jabłek

Ciasto drożdżowe:

- 500 g mąki

– szczypta soli

– 75 g masła

– 100 g cukru

– 15 g cukru waniliowego

– 50 g świeżych drożdży

– 3 żółtka

– 1 szklanka mleka

 

Przepis

Konfitura z dzikiej róży (3 małe słoiczki) :
Owoce dzikiej róży dokładnie oczyścić, odciąć końcówki, przepołowić na połówki i wydrążyć z nich nasiona oraz „włoski”. Owoce wstawić do zamrażarki na całą noc – przemrożone owoce mają lepszy smak.
Rano wyjąć owoce z zamrażarki, odmrozić, przepłukać letnią wodą i przełożyć do garnka z grubym dnem. Całość zasypać cukrem, wlać sok z cytryny i jabłek. Gotować na wolnym ogniu, aż owoce będą miękkie i zaczną się rozpadać – ok. 1h. Sok powinien się zredukować, a konsystencja powinna być kleista. Przełożyć do wyparzonych słoików, zakręcić i odwrócić  do góry dnem.

 

konfitura_z_dzika_roza

Ciasto:
Przygotować rozczyn: do małej miski rozkruszyć drożdże i zasypać cukrem – 2 łyżki. Pół szklanki mąki zaparzyć połową szklanki mleka i bardzo dokładnie wymieszać. Do przestygniętej, sparzonej mąki dodać drożdże z cukrem i wymieszać bardzo dokładnie, aby nie było grudek. Przykryć lnianą ściereczką i odstawić na ok. 20 minut w ciepłe miejsce, aż drożdże zaczną „pracować”.
Do dużej miski wsypać przesianą mąkę z solą, pozostały cukier, żółtka, stopione masło, mleko i rozczyn. Ciasto wyrobić, by było miękkie i elastyczne.  Przełożyć do oprószonej mąką miski, przykryć ściereczką  i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości – 1,5 h.
Formę* o wymiarach 32 x 22 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto krótko wyrobić, odciąć ok. 150 g ciasta, które będzie stanowić spód naszych bułeczek, aby konfitura nie wyciekła. Pozostałą część ciasta rozwałkować na podsypanej mąka blacie na prostokąt o wymiarach ok. 30×40 cm. Na cieście równomiernie rozprowadzić konfiturę – ok. 300 g, pozostawiając ok. 1,5 cm wolnego brzegu (posmarować go białkiem). Ciasto zwinąć w rulon wzdłuż dłuższego boku i kroić ostrym nożem na 15 części.  Bułeczki układać na spodzie drożdżowym w niewielkich odstępach, lekko spłaszczyć. Przykryć ściereczką i odstawić do podwojenia objętości na ok. 45 minut. Posmarować rozmąconym białkiem i piec w temperaturze 200 stopni ok. 25 – 30 minut. Jeszcze ciepłe polukrować**.

*Bułeczki można piec w tortownicy, ale o dużej średnicy.

**Lukier:
– 1 szklanka cukru pudru
– 2-3 łyżki soku z cytryny
Wsypać cukier do miseczki i stopniowo dodawać sok z cytryny. Cały czas mieszać, aż powstanie gęsty lukier. Nakładać pędzelkiem.

 

drozdzowe_bulki_z_konfitura_z_dzikiej_rozy

buleczki_drozdzowe_z_konfitura_z_dzikiej_rozy

1 19 20 21 22 23 34

Zobacz też

Kremówka „Palce lizać”
Ciasto kawowe z orzechami i pastą daktylową
Tarta jabłkowa z kremem orzechowo-migdałowym
Jogurtowa tęcza
„Przedwojenne” ciasto drożdżowe
Paszteciki