Szukajka słodkości
Przelicznik miar

Wybierz język strony
    Translate to:

Archiwum domowych wypieków
Przelicznik miar
Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów
Durszlak.pl
Top blogi
Odszukaj.com - przepisy kulinarne
Rogale Marcińskie
opublikowano: 5 listopada 2013, zostawiono 12 komentarzy
Trudność:
  • 1
  • 2
  • 3
Dorota pisze

„Rogale Marcińskie są wypiekane w Poznaniu od ponad 100 lat. Zrobione są z ciasta półfrancuskiego przełożonego masą z białego maku. Rogale goszczą na wielkopolskich stołach zwłaszcza 11 listopada, kiedy mieszkańcy Poznania hucznie świętują imieniny św. Marcina. W wakacje miałam okazję próbować oryginalnego Rogala Świętomarcińskiego w jednej z poznańskich cukierni. Z racji tego, że 11 listopada tuż, tuż upiekłam rogaliki, które smakują niemal identycznie jak te oryginalne. Przepis zaczerpnęłam od bajaderki, która jak zwykle swoim przepisem mnie nie rozczarowała – rogale są fantastyczne!

rogale_swietomarcinskie_bialy_mak_bakalie
Składniki

Ciasto:
– 1 szklanka ciepłego mleka
– 1 łyżka suchych drożdży
– 1 jajko
– pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
– 3,5 szklanki mąki
– 3 łyżki cukru
– szczypta soli
– 225 miękkiego masła (z tego 2 łyżki użyjemy do ciasta)

Masa makowa:
– 300 g białego maku
– 100 g pasty migdałowej
– ¾ szklanki cukru pudru
– 70 g orzechów włoskich
– 100 g blanszowanych migdałów
– 45 g rodzynek
– 30 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
– 2 – 3 łyżki gęstej śmietany
– 3 podłużne biszkopty, pokruszone na okruszki

Do posmarowania:
– 1 jajko rozbełtane z 2 łyżkami mleka

Lukier:
– 1 szklanka cukru pudru
– 2-3 łyżki mleka

– posiekane migdały do posypania

 

Przepis

Ciasto:
Suche drożdże wsypać do mleka i odstawić na kilka minut, aby dokładnie się rozpuściły, wymieszać. Dodać jajko, wanilię i dokładnie wymieszać. Do osobnej miski przesiać mąkę z solą, dodać cukier i wymieszać. Dodać dwie łyżki miękkiego masła i rozetrzeć palcami razem z mąką. Wlać rozczyn i wymieszać łyżką. Ciasto przełożyć na stolnicę oprószoną delikatnie mąką i krótko wyrobić – do momentu, aż ciasto będzie gładkie. Nie wyrabiać zbyt długo, ciasto ma być chłodne i lepkie. Uformować kształt prostokąta, ułożyć je na oprószonej mąką blaszce, przykryć folią spożywczą i chłodzić w lodówce ok. 1h.

Schłodzone ciasto przełożyć na oprószoną mąkę stolnicę i rozwałkować na prostokąt o wymiarach
wymiarach 30x15cm, tak aby krótsze strony stanowiły górę i dół. Całą ilością masła podaną w przepisie rozsmarować równomiernie na cieście, pozostawiając 0,5 cm margines dookoła. Złożyć 1/3 ciasta od góry i dolną część ciasta, tak aby przykryła to górne złożenie – tak jak składamy kartkę papieru.  Brzegi dobrze skleić i wałkować delikatnie na prostokąt o wymiarach 25x17cm używając jak najmniejszej ilości mąki do podsypywania. Złożyć w ten sam sposób jak poprzednio i schłodzić w lodówce przez 45 minut. Proces wałkowania i składania powtórzyć jeszcze  3 razy, chłodząc ciasto między wałkowaniem przez 30 minut. Po ostatnim rozwałkowaniu i złożeniu ciasto dobrze zawinąć w folię i włożyć do lodówki na co najmniej 5 godzin, a najlepiej na całą noc.

Ciasto wyjąć z lodówki na ok 20 minut przed planowanym formowaniem rogali. Ciasto wałkować na prostokąt o wymiarach mniej więcej 65×34. Przeciąć przez środek wzdłuż długiego boku na dwie równe części. Każdy powstały prostokąt pokroić na 12 trójkątów.

Masa makowa (najlepiej przygotować dzień wcześniej): biały mak wsypać do dużego garnka, zalać gorącą wodą (kilka centymetrów ponad poziom maku) i zagotować. Gotować przez 30 minut, od czasu do czasu mieszając. Odcedzić na drobnym sicie (pozostawić do odsączenia na około 15 – 30 minut). Rodzynki wsypać do miseczki, zalać wrzątkiem i po 15 minutach odcedzić . Mak zmielić trzykrotnie w maszynce do mięsa przez najdrobniejsze sitko razem z orzechami, migdałami i rodzynkami. Pastę migdałową rozetrzeć mikserem z cukrem pudrem, dodać zmielony mak z bakaliami, okruszki biszkoptowe i posiekana na drobne kawałki skórkę pomarańczową. Dodać śmietanę w celu uzyskania zwartej i plastycznej masy (można dodać mniej).  Masa nie może być zbyt płynna, ani za twarda, dzięki śmietanie doskonale można regulować konsystencje masy makowej.

Nadzienie makowe rozsmarować zostawiając mały margines na wszystkich bokach trójkąta. Zwijać rogaliki zaczynając od podstawy trójkąta. Ułożyć na wyłożonej pergaminem  blaszce, przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Wyrośnięte rogale posmarować jajkiem rozbełtanym z mlekiem i piec ok. 20 minut w temperaturze 180ºC na złoty kolor.  Studzić na kratce. Jeszcze ciepłe polukrować i posypać posiekanymi migdałami.

Babeczki kakaowe z ciasteczkami Amaretti
opublikowano: 3 listopada 2013, zostawiono 7 komentarzy
Trudność:
  • 1
  • 2
  • 3
Dorota pisze

„Dziś przepis na obiecane babeczki z ciasteczkami Amaretti – mocno kakaowe z migdałową nutą. Przepis bierze udział w konkursie, dlatego proszę Was wszystkich o głosy i za każdy oddany  DZIĘKUJĘ!

TUTAJ MOŻECIE ODDAĆ GŁOS

muffiny_babeczki_cupcake_amaretti
Składniki

Składniki na 8 dużych babeczek:
– 2 szklanki mąki pszennej
– 30 g pokruszonych ciasteczek Amaretti
– 1/4 szklanki kakao
– 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
– 1 łyżeczka proszku do pieczenia
– 1/2 szklanki brązowego cukru
– 125 g masła, roztopionego i ochłodzonego
– pół szklanki maślanki (można dodać 2 łyżki więcej, ciasto jest dość gęste)
– 2 jajka, roztrzepane
– łyżka likieru Amaretto
Składniki na krem:
– 225 g miękkiego masła
– 1 łyżeczka Amaretto (opcjonalnie)
– 1 łyżka kakao
– 1,5 łyżki mleka
– 1,5 szklanki cukru pudru (można dać mniej)

Przepis

W jednej misie wymieszać składniki suche, w drugiej mokre. Mokre wlać do suchych, wymieszać do połączenia się składników (ciasto będzie gęste). Ciasto nałożyć do foremek – 3/4 wysokości. Piec około 25 minut (do tzw. suchego patyczka) w temperaturze 200ºC.

Masło zmiksować do puszystości. Dodać przesiane kakao, mleko, likier Amaretto i zmiksować. Dodać przesiany cukier puder i dokładnie zmiksować na gładki i puszysty krem. Masę przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką o kształcie głęboko wciętej gwiazdki i udekorować ostudzone babeczki: posypać pokruszonymi ciasteczkami Amaretti.

babczeki_cupcake_muffiny_amaretti_amaretto

Mleczne bułeczki
opublikowano: 2 listopada 2013, zostawiono 3 komentarzy
Trudność:
  • 1
  • 2
  • 3
Justyna pisze

„Chyba większość z Was kojarzy mleczne, waniliowe bułeczki pakowane w foliowe woreczki, które możemy kupić prawie w każdym supermarkecie. Charakteryzują się tym, że są bardzo delikatne i miękkie. Postanowiłam je odtworzyć. Na tej stronie znalazłam intrygujący przepis na puchowe bułeczki przygotowywany metodą japońską zwaną ThangZhong. Bułeczki są „mega” puszyste i miękkie za sprawą „kleiku” zrobionego z wody i mąki! Prawda, że przepis jest interesujący…?

Mąkę z wodą doprowadzamy do temperatury 65*C, wówczas gluten zawarty w mące pochłonie wilgoć, a mąka ulegnie sparzeniu. Kiedy do ostudzonego „kleju” dodamy resztę składników i wstawimy do pieczenia zacznie on rosnąć i nabierze puszystości. Koniecznie musicie wypróbować ten przepis!”

 

maślane bułki
Składniki

„Kleik mączny”:
– 30 g mąki pszennej
– 150 ml zimnej wody
Ciasto właściwe:
– 375 wysoko glutenowej mąki (chlebowej)
– 7 g drożdży instant
– 1/2 szklanki mleka
– 4 łyżki mleka w proszku
– 2 łyżki mleka skondensowanego
– 75 g cukru
– 2-3 jajka (tylko żółtka)
– 80 ml śmietany kremówki
– 75 g „kleiku mącznego”
– 50 g stopionego masła
– 1/2 łyżeczki soli
Dodatkowo:
– żółtko do posmarowania

Przepis

„Kleik mączny”: wodę połączyć z mąką (musi być bez grudek), postawić na małym ogniu i cały czas mieszać. Doprowadzić mieszaninę do temperatury 65*C. Można to sprawdzić termometrem kuchennym. Masa stopniowo zacznie gęstnieć, należy energicznie mieszać, by całość się nie przypaliła. Ciasto jest gotowe gdy ma szklisty wygląd i odchodzi od ścianek garnka – konsystencja ma być podobna do ciasta parzonego (ptysiowego). Odstawić do wystudzenia.

Ciasto właściwe: w osobnej misce wymieszać suche składniki: mąka, drożdże, mleko w proszku, cukier i sól. Oddzielnie wymieszać mokre składniki. Do „kleiku” dodać suche i mokre składniki, wymieszać mikserem. Ciasto wyrabiać do czasu, aż stanie się elastyczne i ciągnące. Gotowe umieścić w misce, przykryć folią i odstawić w ciepłe miejsce na 1h, aż podwoi objętość. Najlepsza temperatura do wyrastania ciasta to ok.28*C. Po tym czasie ciasto podzielić na tyle kulek ile chcemy zrobić bułek (to zależy również od wielkości formy). Z każdej z nich uformować podłużne bułki, układać w odstępach, (bo wyrosną) na blaszce. Pozostawić na 30-45 minut do ponownego wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto posmarować roztrzepanym żółtkiem. Nagrzać piekarnik do temperatury 180*C. Piec 25 do 30 min. do uzyskania ładnego brązowo-złotego koloru. Studzić na kratce.

mleczne bułeczki

Po drugiej stronie obiektywu: Podsumowanie Października
opublikowano: 30 października 2013, zostawiono 2 komentarzy
Trudność:
  • 1
  • 2
  • 3
Siostry piszą

„Październik był dla Nas miesiącem zapoznania się z  „tajnikami blogowania”. Poznałyśmy wielu wspaniałych ludzi z ciekawymi doświadczeniami i zainteresowaniami. Zapraszamy na naszą relację!”

Spotkania kulinarne

Na początku października byłyśmy na spotkaniu śląskich blogerów organizowanym przez BloSilesia w Katowicach w pijalni piwa "Biała Małpa".

h

Blosilesia

Pierwszy mini wykład rozpoczęła Alina Moskwa - „O początkach blogowej współpracy i sposobach na to, by zostać zauważonym". „ O SEO i złodziejach” opowiedział Tomasz Lach. Do tej pory nie spotkałyśmy się z pojęciem SEO, które w blogowaniu jest bardzo istotnym czynnikiem. Tomek doradzał Nam w jaki sposób walczyć z osobami, które "kradną"  nasze treści. „O blogerach kiedyś i dziś” prezentację wygłosił Michał Jaraczewski, w której opisał jak w ciągu kilkudziesięciu lat zmieniła się polska blogosfera. Z kolei „O blogerach, firmach i agencjach” opowiedzieli nam Aleksandra Pieron i Piotr Urbanik: o relacjach na linii bloger – agencja – firma i o kryteriach doboru blogerów do konkretnych współprac.

Spotkanie przebiegło w miłej i sympatycznej atmosferze. To dzięki niemu, mogłyśmy wymienić się z innymi blogerami swoimi doświadczeniami i poglądami. Zrodziły się nowe pomysły, które kto wie... może w przyszłości zostaną zrealizowane?!

Na spotkaniu pojawiła się uczestniczka MasterChefa - Pani Maria Ożga, która jest THE BEST! Uśmiechnięta, skromna osoba, która podbiła serca jurorów daniem z krokodyla. Udało Nam się zdobyć autograf od Pani Marii dla taty, który jest wiernym kibicem.

maria ozga

Kolejne zaproszenie tym razem na  Orange Blog Talks Taste w Krakowie. Już na początku drogi z Katowic do Krakowa natrafiłyśmy na komplikacje... Autokar, którym miałyśmy jechać był tak przepełniony, że kierowca Nas już nie zabrał:(. Dopiero po 30 minutach  wyruszyłyśmy kolejnym autobusem w drogę. Na trasie nastąpiła zmiana kierowcy, który jadąc czuł się bardzo nie pewnie. Nie wiedział jak zamknąć drzwi od autokaru, jak spuścić roletę.... co więcej nigdy nim nie jechał! Fakt ten zmotywował nas do zapięcia pasów bezpieczeństwa:). Radość, kiedy dotarłyśmy na dworzec PKS całe i zdrowe towarzyszyła nam do końca dnia. Wbiegłyśmy do Klubu pod Jaszczurami z lekkim opóźnieniem...., jednak ważne było to, że w końcu udało Nam się tam dotrzeć. Niestety przegapiłyśmy pierwszy występ - Paulina Wnuk opowiadała o swojej książce kucharskiej.

orange blog talks

Wystąpienie Pawła Tkaczyka - specjalisty w dziedzinie marketingu i social media zaciekawiło Nas najbardziej. Na koniec odbyły się warsztaty fotograficzne prowadzone przez Kubę Kazimierczyka. Pizza Hut, Starbucks, Burger King - to tam możecie zobaczyć jego zdjęcia.

IMG_1845

Zainspirowane spotkaniem Orange kolejnego dnia wybrałyśmy się na krakowski targ staroci - były tam cuda! Książki, patery, sztućce, zastawy, komody, obrazy i wiele innych rzeczy....

targ staroci kraków

starocie

Naszym ostatnim punktem było Najedzeni Fest w krakowskim Forum Przestrzenie. Kilkadziesiąt stoisk, a wśród nich wina, tarty, wypieki, indyjskie curry, paella. Z resztą zobaczcie sami:

najedzeni fest

fest najedzeni

słodka manufaktura

Twórcy wypieków stanęli na wysokości zadania - słodkości były pyszne! Natomiast dania wytrawne nie do końca spełniły Nasze oczekiwania... Tarta którą zamówiłyśmy była dobra, aczkolwiek brakowało Nam bardziej wyrazistego smaku, sakiewka z nadzieniem z łososia była "gumowata" i niedopieczona.

jedzenie

Kupiłyśmy również naleśniki ryżowe z warzywami i kurczakiem. Były totalnie bez smaku, zimne, a marchewka smakowała jakby była z rosołu. Mięso bez soli.... ale dość tych narzekań. Humor osłodziło Nam brownie, które było genialne! Dla tej atmosfery i doznań smakowych warto przyjść na kolejną edycję Najedzeni Fest! Może same wystawimy swoje stoisko w przyszłym roku...?

najedzeni fest

Pobierz jako PDF!
OCEŃ PRZEPIS
TAGS:
1 19 20 21 22 23 34

Zobacz też

Brytyjskie rurki z bitą śmietaną
Kakaowe placuszki z serkiem wiejskim i bananami
Bliny na kefirze
Waniliowo-porzeczkowy sernik
Ciasto z makiem i śliwkami
Keks z serem feta, oliwkami i tymiankiem