Brownie – najlepsze:)

Trudność: Potrzebny czas 1h
Dorota

Dorota PISZE

„”Mamo, dzisiaj pieczemy brownie!” – po tych słowach na twarzy naszej mamy pojawił się grymas i niezadowolenie. „Przecież to zakalec…” – to jej opinia na temat tego ciasta. Ok, każdy ma prawo do wyrażania opinii, ale ja podjęłam wyzwanie i chciałam udowodnić jej, że brownie jest fantastyczne i nikt, nawet Ona nie będzie mogła mu się oprzeć.  Poszukiwania w sieci na najlepsze brownie trwały kilka godzin i znalazłam! „Mega” czekoladowe i pyszne! To najlepszy przepis na brownie, polecam!

P.S. Mama też była zachwycona…:)”

brownie

Składniki:

– 185 g miękkiego masła
– 185 g gorzkiej czekolady
– 85 g mąki pszennej
– 40 g gorzkiego kakao
– 50 g białej czekolady (posiekanej)
– 50 g mlecznej czekolady (posiekanej)
– 3 jajka
– 276 g drobnego cukru trzcinowego (można zastąpić cukrem pudrem)

Wykonanie:

Kwadratową formę o wymiarach 20x20cm wyłóż papierem do pieczenia. Czekoladę połam na mniejsze kawałki i umieść w misce razem z masłem. Roztop w kąpieli wodnej i odstaw do wystudzenia.
Jajka ubij z cukrem do białości. Do masy jajecznej delikatnie wmieszaj czekoladę z masłem. Przesiej mąkę z kakao do masy i ponownie, delikatnie wymieszaj. Dodaj posiekane czekolady: białą i mleczną i krótko wymieszaj. Przełóż masę do formy i wyrównaj powierzchnię. Piecz w temperaturze 180 stopni 20-25 minut, do chwili, aż wierzch ciasta stanie się błyszczący, a boki zaczną odstawać od brzegów foremki. Brownie ostudź i pokrój na kawałki. Smacznego!
Brownie można przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku w lodówce nawet do dwóch tygodni, a w zamrażarce do miesiąca.

 

Źródło przepisu: Best ever brownies

 

 

pobierz do druku


NAPISZ CO MYŚLISZ

Nie wahaj się, pisz śmiało! Krytykę przyjmujemy "na klatę" :) Odpowiadamy w ekspresowym tempie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


  1. Flora pisze:
    Wygrzebałam ze śmieci opakowania czekolad, kakao ok 40%
    chmmm może w tym tkwił błąd.
    Pisząc „obleśnie”, miałam na myśli taką słodycz, że aż wykrzywia się twarz i wypadają zęby 🙂
    Ale powiem wam szczerze dziewczyny,że współlokatorka – zaprawiona kuchmistrzyni, wyśmiała mnie od razu kiedy usłyszała, że
    instynktownie nie zmniejszyłam porcji cukru.

    Instynktów nie mam.
    Całe życie kobiety z mojej rodziny szczotą wyganiały mnie z kuchni.
    Jakieś takie terytorialne baby.
    Kuchnia to dla mnie miejsce bitew, nie czarów
    Moja Babcia to taka wredota, że na każde pytanie o domowe receptury
    odpowiada tylko „aaa, wiesz, ja wszystkiego na oko sypię”
    No ja p……. łaczę .

    Za każdym razem kiedy szukam przepisów
    mam nadzieję, że proporcje czy też instrukcje w nich zawarte, po dokładnym skopiowaniu, pozwolą mi osiągnąć coś zjadliwego 🙂
    Ale od dwóch lat każde ciasto którego recepturę odkrywam w internecie to fiasko.
    To ogromnie frustruje.
    Po ilu nieudanych, zmutowanych, zwęglonych , za słonych, za słodkich ciastach
    przychodzą w końcu fajne efekty ?
    Jak się nie zrazić ?
    Wiem, że można by powiedzieć „pff o co tyle szumu, to tylko wypieki”

    Otóż , Jak ma się w domu pełno kobiet które budują swoją pozycję na dobrym gotowaniu i czystych oknach a u teściowej jest dokładnie tak samo,
    to choćby się było postępową i wyemancypowaną.
    Przy każdej nieudanej blaszce ciasta, coś tam,gdzieś tam, w sercu boli.

    • Dorota pisze:
      Rozumiem Cię, ja też często słyszę od mamy, że robi na oko. Więc kiedy proszę o przepis, to po prostu, albo go nie dostaję, albo jest za słodki. Osobiście prawie w każdym wypieku ujmuję cukru. Przepis na brownie pochodzi z angielskiej strony, a Anglicy mają to do siebie, że bez opamiętania sypią cukier do wypieków. Jeśli wykorzystałabyś gorzką 70% czekoladę, to ta słodycz nie byłby tak wyczuwalna i zrównoważona. Oczywiście cukru możesz zmniejszyć. Nie zrażaj się i Broń Boże nie podawaj, bo pieczenie jest fantastyczne. Ja pochodzę z rodziny, w której angażowano mnie w kuchni od dzieciństwa, więc kuchnia dla mnie to raj :D. Zrób sernik latte z naszej strony jest pyszny i nasz ulubiony, idealnie słodki <3 Pozdrawiam. W razie potrzeby pisz, służę pomocą :).

  2. Flora pisze:
    Wyszło obleśnie, potwornie słodkie…czy naprawdę cukru powinno być dwa razy więcej niż mąki?!

    • Dorota pisze:
      Cześć. Pierwsze pytanie mam odnośnie czekolady gorzkiej, jakiej użyłaś? Najlepsza powinna być min 70 % masy kakaowej. Do brownie nie dodaje się dużo mąki, taki urok jest tego ciasta, ma być coś w rodzaju ciężkiego, zbitego kawałka ciasta czekoladowego. Cukru możesz zawsze zmniejszyć, ale osoby które nam i piekły brownie nigdy nie zmniejszały jego ilości. Co według Ciebie oznacza obleśne?
      Pozdrawiam

  3. A. pisze:
    Nie wiem co zrobilam nie tak, ale srodek po rozkrojeniu byl bardzo plynny i ciasta prawie nie dalo sie pokroic 🙁 Trzymalam 25 min w piekarniku. W smaku super! 🙂

    • Być może ciasto było niedopieczone. Boki ciasta powinny odchodzić od papieru, na wierzchu powinna zrobić się chrupiąca skorupka.

  4. Ewelina pisze:
    Upiekłam brownie pierwszy raz. Efekt przerósł moje oczekiwania. Eksplozja czekolady 🙂 świetny przepis.

  5. Karolina D pisze:
    Właśnie upeikłam:) pychotka. Nie miałam masła więc użyłam margaryny i dodałam trochę mielonych orzechów, i na szczęście wyszło:) piekłam trochę dłużej bo mój piekarnik nawala ale wyszło takie jak na zdjęciu:)

  6. Evitaa pisze:
    Nie dziwię się, że Mama dała się przekonać. Uwielbiam brownie. Kiedy jeszcze nie piekłam tyle, a o blogu nawet nie myślałam, marzyłam o takim ciągnącym czekoladowym cieście, jakie widziałam w amerykańskich filmach. I pamiętam moment, kiedy po raz pierwszy upiekłam brownie. No to był raj :).

    • Tak, dokładnie. Obawiałam się, że również tatusiowi nie będzie odpowiadało, ale kiedy zobaczyłam, że wszyscy się zajadają, stwierdziłam, że warto podejmować ryzyko. W ciągu dwóch dni blaszka była pusta, coś w tym jest:) pozdrawiam! Dorota

  7. pilichola pisze:
    lubię taki czekoladowy zakalec;)

  8. gin pisze:
    Mnie do brownie nie trzeba zachęcać, Twoje wygląda bajecznie 🙂